Wreszcie coś dokończonego. Wprawdzie jeszcze nie uprane ani nie zblokowane, ale jakbym nie zdążyła zrobić fotek nim wydam koleżance, to wrzucam takie.
Moi mili odwiedzacze :)
niedziela, 23 lipca 2023
Chusta w zieleniach
wtorek, 9 maja 2023
Odkurzanie bloga granatowym zwyklakiem
Mam wyrzuty z powodu zaniedbania bloga. Pamiętam ile radości dawał początkowo, a teraz.... Najpierw tygodniami zapominałam zaglądnąć, teraz to już miesiącami :/ FB przejął czas bloga, codzienność jakoś za dużo... codzienności zabiera. Zastanawiałam się nawet, czy nie zlikwidować tego miejsca, ale jakoś nie potrafię. Tak więc popchnę ten wózek dalej, zapewne będzie to zrywami, jak dzisiaj.
A dzisiaj - zwyczajny zwyklak granatowy. Nawet nie ma się co rozpisywać. O taki -
środa, 21 września 2022
Wspomnienie lata u progu jesieni
Zadziwiające, jak względne potrafi być poczucie czasu. Na co dzień wydaje mi się, że tydzień składa się z góra 4 dni. Gdzieś tam w czerwcu, wiedząc, że Mielno czeka na mnie końcem sierpnia, przeżyłam najdłuższe miesiące w oczekiwaniu na wyjazd. Sam pobyt - jakby palcami pstryknął i minęły błogie chwile. Teraz wydaje mi się, że to było tak dawno, choć to raptem kilkanaście dni wstecz... Garść wspomnień, uwielbiam nasz Bałtyk.
niedziela, 5 czerwca 2022
Ryżem dziany
Taki sweter-tunikę jakiś czas temu sobie zrobiłam. Nie miałam okazji jeszcze założyć, bo gdy pogoda była sprzyjająca, to ... zapomniałam, że go zrobiłam. Teraz, gdy go "odkryłam", to z kolei za ciepło. Odświeżyłam więc, zrobiłam zdjęcie i odkładam do jesieni.
Sweter należy do gatunku zwyklaków, prosta, intuicyjna robota ryżem. Na dole ma na wysokości uda mały rozporek. Poza tym robiony na okrągło od dołu. Pod pachą po wyprofilowaniu (też na tzw. oko") lekkiego rozszerzenia, rozdzielony i dalej już każda część oddzielnie. Ot i takie coś powstało z cieniutkiej mieszanki z jakiś tam udziałem wełny, więc robiłam podwójną nitką, żeby było grubsze, szybciej przybywało i nie zadziubdziać się tym ryżykiem do utraty chęci dziergania ;)
Moja balkonowa uprawa ma się całkiem dobrze. Poziomki kwitły i kwitną dalej, jest mnóstwo zielonych jeszcze owocków. Pomidorki koktajlowe nabrały siły, wzmocniły się i wypatruję pierwszych kwiatów, które mam nadzieję niebawem się pojawią. No i wzeszła pietruszka naciowa :) Takie małe coś a daje dużo radości :)wtorek, 17 maja 2022
Balkonowe uprawy
Na FB już się pochwaliłam ale i tu zamieszczam.
Mój areał, czyli 4 pomidorki koktajlowe i 7 krzaczków poziomek :) Będzie jeszcze donica z pietruszką naciową (jak zechce wykiełkować i wyrosnąć). Dla osób mających działki, ogrody to pewnie śmiechu warte, ale cóż - jaki balkon, takie hektary i możliwości. Przetworów z tego nie będzie, ale z doświadczeń paroletnich takich upraw wiem, że coś z tego da się przez całe lato skubnąć na bieżąco a i radości/satysfakcji trochę daje :)
czwartek, 12 maja 2022
Klient nasz pan
Sweterek krótki, z umiarkowanie szerokim rękawem do łokcia. Ściągacze nienachalne a zaznaczone, całość podwójnym ryżem. Grubawy - z podwójnej nitki himalaya everyday w kolorze brązowo-szarym. Dziergany zgodnie ze wskazówkami osoby zamawiającej i wiem, że jest zadowolona, więc ja również zadowolona :)
piątek, 31 grudnia 2021
Sylwestrowo
Kochani, pewnie większość się bawi, więc i tak nie doczyta, że życzę super zabawy :)
Ja tam od pewnego, dłuższego już czasu ogromnie lubię spędzać sylwestra sama w domu. Obkładam się ciasteczkami, sałatką, herbatką, jakimś lekkim drinkiem, w zasięgu ręki mam druty, telefon, komputer, pilot od telewizora. I tak przy odgłosach petard trzaskających chyba już gdzieś od południa delektuję się wewnętrzną ciszą i spokojem. Panuje powszechna opinia z którą się zgadzam, że swoje w życiu już się wyszalałam, błędów mniejszych i większych popełniłam a teraz odkryłam uroki świętego spokoju któremu z lubością się oddaję :)
Na drutach sweter w kolorze ciemnej oliwki. Kończę korpus, jeszcze rękawy + wykończenie. Mam mieszane uczucie, bo jakiś taki mocno nijaki, no ale już za dużo zrobiłam, żeby pruć. Będzie jaki będzie.
Gotową mam chustę. Przyjemna choć wizualnie też bez rewelacji, ale to nic, bo i tak będzie wyzwijana pod szyją w roli szalika, to po co się męczyć ze wzorkiem :) Ciemnoniebieskie, bądź jeśli ktoś woli jasnogranatowe połączenie cieniutkiego jedwabiu bourette z moherkiem kid silkiem, toczone samymi prawymi po skosie, z jednej strony delikatny ażur, żeby już tak całkiem leniwie nie było. Zdjęcia mi fatalnie wyszły ale co począć, jak lepszych nie potrafię zrobić :/













