Moi mili odwiedzacze :)

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chusta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chusta. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 19 listopada 2024

W zimowym już tonie

   W zimowym tonie, bo udziubałam sobie coś, czego bardzo nie lubię robić - czapkę. Czapa dość pospolita, za to ciepła jak piec. Składu nie znam, bo to była gała zwinięta z pięciu jakiś czas temu i walała się w pudle. Na pewno z wełną w składzie, bo ją czuć. Melanż niebieskości z kroplą śmietankowej bieli. Nie sądzę, że ją założę, jeśli będzie mniej niż minus 10. No ale jakby docisnęło, to będzie jak znalazł.

  Wydłubałam ją przy okazji oglądania tv, żeby nie siedzieć bezproduktywnie. Na zakończenie straciłam żyłkę wymienną, bo z lenistwa nie zmieniłam sprzętu na końcówkę czapki, przeciągałam na siłę aż "się wzięła i ukręciła".

Jakiś czas temu zrobiłam też drugą chustę, podobną bardzo do poprzedniej tylko kolory nieco inne. 


A w ogóle to tęskni mi się za morzem, brodzeniem wzdłuż brzegu, przesiadywaniem na kocyku :( 
Jeszcze troszkę trzeba poczekać na cieplejsze dni. Póki co, parę fotek z sierpniowego Władysławowa, bo tyle mnie tutaj nie było, że nie było okazji wstawić.




środa, 13 marca 2024

Chusta

  Chusta zrobiona na prezent dla koleżanki. Zdjęcia na szybko bez blokowania tuż po zrobieniu, nie było potem czasu na kolejne. Wielka radość widzieć czyjąś radość, spodobała się :) Tak myślałam, że trafiłam z kolorami. Zrobiłam z prawie 2 motków NAKO Peru Color, przyjemnie się przerabiało.







niedziela, 23 lipca 2023

Chusta w zieleniach

 Wreszcie coś dokończonego. Wprawdzie jeszcze nie uprane ani nie zblokowane, ale jakbym nie zdążyła zrobić fotek nim wydam koleżance, to wrzucam takie. 

Zrobiona z 2 motków Nako Peru Color 32418. Całkiem fajnie ułożyły się kolorki, w dotyku przyjemna. Wzoru niewiele, robiona na żywioł bez żadnego schematu (jak zaczynałam, to jeszcze nie miałam do końca planu na nią), wykończona lekko falbaniasto.
Myślami jestem znowu nad morzem. Czerwcowy wyjazd do Karwi udany z córką i wnuczusiem.




Postanowiłam poprawić w sierpniu, tym razem tak jak lubię, czyli sama :)



wtorek, 2 lutego 2021

Kolejna chusta

    Chusta-prostaczka, bo prościej się nie da - tylko prawe, lewe i tak w kółko. Byłoby do znudzenia, gdyby nie fakt, że działa się tak bezwiednie, przy oglądaniu tv. Z resztą delikatna kolorystycznie kaszka do takiej gładziutkiej dzianiny pasuje, większość wzorków by tu po prostu zginęła. To mój pierwszy zakup na aliexpress, przełamałam się i finalnie nie zawiodłam. Niteczka która niby miała być moherkowata, z moherkiem ma niewiele wspólnego, ale jest przemiła w dotyku, cienka, w miarę lejąca a cewka z nawojem chyba pół kg niezmiernie wydajna. Zrobiłam z niej dość duży sweter łącząc z czarną nitką (powinnam wnet dokonać tzw kosmetyki końcowej i pokazać), tą chustę i robię kolejną, mniej więcej taką samą dla siebie. Ta powędruje do córci. 


 


 


poniedziałek, 9 listopada 2020

chusta

Chusta tzw. zwyklak telewizyjny. Dziergany bez wzoru, bez pomysłu, byle do przodu, przy okazji oglądania tv. Z jakiejś wersji 1 motka NAKO - chyba angora lux czy coś w tym rodzaju, bo banderolkę wyrzuciłam i na 100% nie pamiętam. Kolor apetyczne, budyniowe ecru.

Zaczęły się długie wieczory sprzyjające machaniu drutami, możliwe więc, że wnet coś znowu udrutuję :)

czwartek, 10 maja 2018

Chusta

W biegu nieomal i w tempie niespotykanym, robiłam ekspresem 2 chusty. Tą i drugą, której nie zdążyłam nawet spróbować jako-tako obfotografować, bo czas z wysyłką gonił.
Ta zrobiona z 1 motka Angora active. Druga, której nie mam jak pokazać, to letnia, siateczkowa z falbanką, udziergana z bambusa.
A teraz korzystając z przypływu chęci i entuzjazmu, uciekam i może wreszcie dorobię rękawy do swojego zielonego swetra. Tak więc - do usłyszenia, znikam.


czwartek, 4 maja 2017

Chusta

  Panie i... panie, bo panów tu zaglądających to chyba nie uświadczy (chyba, że przez przypadek) -
zrobiłam sobie chustę :) Chusta na razie nie zblokowana, bo najzwyczajniej boję się rozłożyć ze szpilkami przy moim wnuku, będącym na etapie wszędzie włażenia i macania ręką tudzież jęzorkiem zwłaszcza tego, czego absolutnie nie wolno. Już zapomniałam, co taki prawie dwulatek potrafi ... :/
   W każdym razie - chusta wygląda tak, jak zapodają poniższe zdjęcia, tradycyjnie już marnej jak zwykle jakości

  Jak widać - nic porywającego, robiona tak o przy okazji, bez jakiegokolwiek wzoru, wykończona wąską falbanką .
Gdyby były wątpliwości kolorystyczne - to bordo w wiśniowym odcieniu, w każdym razie ja tak ten kolor odbieram, Zrobiona z Super Inci Narin - dość cienkie to jest, ale ładnie przybywa. Jeśli komuś by pasowały te motki, to tutaj są aktualnie w promocji - https://craft-haft.pl/pl/c/SUPER-INCI-NARIN-welna-akryl/463
   Następny post będzie prawdopodobnie taki sam kolorystycznie, bo zrobiłam sobie z tego samego sweterek, który wymaga małego wykończenia jeszcze. Chyba, że nim wykończę, to wcześniej skończę czarny, który właśnie zaczęłam :)
   Wiosenne pozdrowienia dla wszystkich :)

niedziela, 3 kwietnia 2016

Wiosenne przesilenie

   "Nic mi się nie chce, seks mnie nie łechce" jak mawiał klasyk starożytnych górali. Mogłabym powiedzieć, że mam jakieś wiosenne osłabienie, gdyby nie fakt, że trawa już gdzieś od jesieni :/ Zaczynam być zła sama na siebie, że jakaś jestem rozmemłana, z niczym się nie wyrabiam, a jednocześnie, patrząc prawdzie w oczy, to robię wielkie gie.
   Najlepiej byłoby zasadzić sobie kopa do jakiegoś zaplanowanego działania, przestać rozmieniać się na drobne, tylko nie bardzo taki półobrót zrobię, żeby wspomnianego kopa sobie zasadzić. Na dodatek, gdy sobie mówię do lusterka "Gośka, jesteś kupę lenia a resztę dziada", to odpowiadam sama sobie "no właśnie" i dalej pozwalam resztkom przemijającej świetności marnieć.
   Bardzo proszę - niech ktoś mnie dobrze opierniczy, zawstydzi albo co, bo ukiszę się we własnym sosie bylejakości.
     Zrobiłam już jakiś czas temu 2 chusty które dopiero dzisiaj wstawiam.  Właśnie, jakiś czas temu :/ ze 2-3 lata temu to bym się chwaliła natychmiast :/ Echhhh, jestem beznadziejna :/
   Tą dopiero dzisiaj podblokowałam, za to OD  RAZU zrobiłam zdjęcia i wrzucam :



Kolory rzeczywiste bardziej jak na 1 zdjęciu, tradycyjne prezentuję zero umiejętności fotograficznych.
 Druga chusta bardzo prosta, w rozmiarze kids, dla kilkuletniej damy. Zrobiona co najmniej miesiąc temu :



piątek, 28 marca 2014

Zapraszam na candy

   Postanowiłam oddać tą kolorową chustę na candy. Z okazji okazji bez okazji, chociaż na upartego jakaś by się znalazła - a to wiosna, a to 3 lata minęło bez papierosa, a to czas uderzyć się w piersi, że zaniedbałam nieco bloga na rzecz facebooka.
  Nie dorabiając większej ideologii do szczerej chęci podzielenia się swoją pracą, zapraszam wszystkich, którym chociaż troszkę podoba się ta chusta w pastelowych odcieniach różów, wrzosów, niebieskości, szarości i odrobinie zieleni.
  Chęć jej posiadania proszę wyrazić jakkolwiek(chociażby kropką) w komentarzu pod postem a na swoim blogu, stronie czy innym FB, wkleić banerek przekierowujący do tego candy - banerek stanowi ostatnie zamieszczone zdjęcie z dodanym info. Zapisy do 14 kwietnia, rozstrzygnięcie w dniu następnym. Zapraszam :)




poniedziałek, 24 lutego 2014

Dzisiaj na fioletowo

   Najpierw zrobiłam tunikę. Wyszła całkiem fajnie, obawiam się jednak, żeby nie była za wąska :( bo to bardziej 36 niż 38, prucia sobie nie wyobrażam. W razie czego, będę szukać jej 36 rozmiarowej właścicielki (lub 38 z mniejszą"górą"), okaże się pewnie jeszcze dzisiaj.
   Tunika jest gładko dziergana, sam dół i brzegi rękawów - ryżem. Pod biustem i na rękawach wstawki jaśniejszego fioletu. Dekolt minimalistyczny, zdyscyplinowany szydełkiem - idealny do wszelakich szaliczków, zamotek, korali czy wisiorów, jeśli ktoś lubi takie dodatki.

   Z pozostałości zrobiłam jeszcze chustę - raczej mniejszą rozmiarowo. Oprócz chusty może pełnić funkcję etoli, zamotki czy szalika. Zrobiona ryżem na grubych drutach, jaśniejsze wykończenie - szydełkiem.
  Na wszystko miałam do dyspozycji 4 motki HiMALAYA  ULTRA KASMIR (3 ciemniejsze, jeden jaśniejszy fiolet) - włóczka ta w moim prywatnym rankingu stoi bardzo wysoko - jest mięciutka, miła w dotyku, jednocześnie sprężysta  i mocna, wyroby prezentują się elegancko i szlachetnie.
Z ciemniejszych motków zostało dosłownie kilka metrów, jaśniejszego - ok 3dkg tak na oko


środa, 15 stycznia 2014

Chusta

   Chustę zrobiłam już jakiś czas temu. Kupiony okazyjne motek ujął mnie przyjemnymi, pudrowo-pastelowymi kolorkami wrzosów, miętowych zieleni, niebieskawych i popielu.
Jednak jak zrobiłam, miałam wrażenie, że jest jakaś taka...mdła i nijaka. Co się wtedy robi z taką rzeczA? Pruje, albo odkłada. Ja odłożyłam, ale wczoraj wygrzebałam i postanowiłam dodać jakiś akcent przełamujący monotonię. Wykorzystałam pozostałości jasnopopielatej angory RAM. Wydaje mi się, że teraz prezentuje się znacznie lepiej.


piątek, 27 grudnia 2013

Nowości na koniec roku

  Ciągle coś tam dziergam w tak zwanym międzyczasie. Zacznę od końca, czyli tego, co zrobiłam dosłownie przed chwilą.
   Tuniczka dla przedszkolaczki w "jedynie słusznych różach", czyli ulubionych kolorach 99% dziewuszek w tym wieku. Z mięciutkiej, luźno skręcanej, cieplutkiej wełenki. 2 kłębki zwinięte kiedyś tam wystarczyły na taką właśnie, bez rękawków.  Nie widać tego za bardzo na zdjęciu - dekolt ma pęknięcie i jest sznurowany.
   Przed tuniczką zrobiłam szybciutko moją "firmową"  chustę, tym razem w ładnym odcieniu jasnego popielu, która będzie urodzinowym prezentem dla znajomej :
A jeszcze wcześniej, wreszcie coś dla siebie - otulak z włóczki, która jest moim ostatnim odkryciem - gruba, ciepła, miękka jak aksamit  YarnArt ILLUSION w płynnie przechodzącym, delikatnym melanżu brązów





wtorek, 17 grudnia 2013

Kolejna czapka i powtórka z rozrywki

   Utylizację resztek uważam za udaną. Powstała czapka, która będzie docieplać pierworodną. Za chwilę z tej jednolitej zieleni dorobię jakiś owijacz na szyję do kompletu(mam nadzieję, że wystarczy)
    Czapka wyszła tak :

    Powtórka z rozrywki to popielata chusta z falbanką, która bezczelnie "wzięła  i zaginęła" na poczcie. Pierwszy raz mi się zdarzyło, że Poczta Polska  nawaliła. Do 20 grudnia zobowiązała się rozpatrzyć reklamację, ale straciwszy nadzieję, że przesyłka się odnajdzie, zrobiłam drugą. Jutro będę chciała wysłać i mam nadzieję, że  tym razem dotrze bez problemu, nie wierzę w podwójnego pecha.

piątek, 29 listopada 2013

Granatowa chusta

Na drutach 5, z granatowej NAKO moher special, niecały motek. Lubię tą włóczkę - wydajna, fajnie się przerabia.
Chusta miękka, wiotka, wielozadaniowa - może być : apaszką, zamotką, szalikiem zarówno do kurtki czy płaszcza jak i bluzki czy sukienki.

czwartek, 7 listopada 2013

Czapka z chustki

  Nie wiem dlaczego zaczęłam robić chustę, skoro z góry wiedziałam, że mam za mało tej wełenki. Robiłam od czubeczka i liczyłam pewnie, że MOŻE wyjdzie. Nie wyszła - tzn wyszła, ale co najwyżej wielkości dla trzylatki lub lalki. Ale jak się baba uprze, to coś wykombinuje. Wykombinowałam, że można ją wiązać "w czapkę". Wygląda to tak i powiem, że mi się podoba, chociaż dla mnie kolorystycznie zupełnie nie pasuje :
  Aktualnie na drutach tęczowy szal. Zostało dosłownie kilkanaście rzędów jeszcze i zblokować. Przypuszczam, że będzie "bohaterem" następnego posta.

piątek, 18 października 2013

Nic nowego, ale powoli robi się :)

Ponieważ nic nowego chwilowo nie mam, pokazuję "starą" chustę w nowej aranżacji :)
Ale robi się powoli nowe, czego dowodem jest poniższe zdjęcie :
Anetko, wybacz, że tyle to trwa, spowalnia mnie nadmiar obowiązków różnego rodzaju, dla których jedyną osłodą jest piękna jesień dookoła.


środa, 7 sierpnia 2013

W czapkowym amoku

   Że nie lubię takiej spiekoty, to jest bardzo mało i delikatnie powiedziane. To, co teraz słońce w moim regionie wyprawia, przyprawia niemal o zawroty głowy i grozi utopieniem się we własnym pocie. W każdym razie ja reaguję fatalnie, mam dość. Wszelaką aktywność ograniczam do minimum skrajnie absolutnego, najchętniej przespałabym czas oczekiwania na zmianę pogody. TVN chce jutro dobić jakimś filmem o morderczych upałach, jak słyszę :/
   Uruchomił mi się podświadomy protest i dziergam  na przekór pogodzie czapki. Zrobiłam ich tyle tego lata, ile nie udrutowałam dotąd przez całe życie :D Bo kiedyś, nie wiem dlaczego, stwierdziłam, że czapek to ja nie umiem. Robię więc wprawki no i wychodzą kolejne. Wydaje mi się, że całkiem nie najgorsze, więc zamieszczam zdjęcia. Ostatniej dorobiłam do kompletu komino-szaliko-zawijak, czy jak tam nazwać ten zeszyty szal ;)
  





Żeby nie było aż tak bardzo monotonnie, jest też jeszcze chusta w pastelowo-pudrowych kolorkach, ale czeka na zblokowanie : 

To tyle na dzisiaj, idę poleżeć odłogiem :)

Jeszcze jedna sprawa - prośba do osób mających konto na FB, by przyłączyć się do akcji dla dzieciaków. Sprawa prosta,  proszę zerknąć  i przyłączyć się zwyczajnym "lubię to" - 

piątek, 21 czerwca 2013

Chusta pasiasta

   Zapomniałam zupełnie zrzucić z aparatu zdjęcia tej pasiastej chusty, tym sposobem "przeleżakowały" trochę.
   Chusta zrobiona w sposób możliwie najprostszy jak widać, łatwiej chyba się nie da :) Efekt zapewnił producent YarnArt Angora Batik, zestawiając kolory tak, aby ułożyły się w paseczki.
   Druty piątki i 1 motek wystarczył, żeby powstała taka :





  W moich "balkonowych uprawach" widać efekty -
wczoraj podlewając, doliczyłam tak na szybko, że aktualnie jest ok.40 zielonych "kulek" pomidorków koktajlowych i ciągle mnóstwo kwiatów. Wszystkie pomidorki jeszcze zielone, ale niektóre już zaczynają jakby delikatnie "bieleć", więc pewnie wnet przebarwią się na oczekiwany, czerwony kolor. Na razie kistki na "hektarach"( podłużna donica z 4 krzaczkami) prezentują się tak :


Za to już podskubuję pomału swoją ulubioną, czerwoną porzeczkę, chociaż jeszcze parę dni należałoby poczekać -