Podobno w tym sezonie królują kolory wyraziste, a neutralne ciemne barwy, w tym mój ulubiony brąz, jest w totalnym odwrocie. Niech sobie będzie, ja mojej miłości do tego koloru nie zdradzę.
Dłubię właśnie sweter-tunikę (brązową rzecz jasna) a udziubdziałam takie mitenki długie - trochę ciężko zrobić samej sobie zdjęcie, ale nie wykręciłam sobie ręki w łokciu, trzyma się :)
Nie wiem kiedy skończę ten sweter."Nieco hektarów" mam do przerobienia, bo to dla mnie, więc trochę może to potrwać. Tym bardziej, że chyba mam wiosenne przesilenie i moje samopoczucie jest odwrotne do otaczającej, radosnej, wiosennej rzeczywistości. Gdy koleżanka powiedziała, że też tak fatalnie się czuje i ciągle by spała, jej znajomi też, to prawie ją z radości wyściskałam, że też tak ma, jak ja :D Zawsze to w kupie raźniej :D
P.S.
21 marca 2011 wypaliłam ostatnie papierosy z paczki i udało mi się wyjść z tego śmierdzącego nałogu :)
Moi mili odwiedzacze :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mitenki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mitenki. Pokaż wszystkie posty
piątek, 21 marca 2014
piątek, 6 września 2013
Pistacja ze śliwką
Nie wiem, co napisać, bo chyba widać - komplecik czapka + mitenki do łokcia(na zdjęciu zsunięte trochę). Zrobiony ryżem, wykończony szydełkiem w ząbki.
Bardzo ładny, ciepły, pistacjowy kolor miękkiego akrylu z minimalnym perłowym połyskiem. Wyrzuciłam banderolkę i zapomniałam nazwy - w każdym razie na motek nawinięte są łącznie 2 cienkawe nitki 450m(to zapamiętałam). Pasuje mi znaleźć dla niego jakąś właścicielkę.
Dobrych parę dni temu zrobiłam też taki na teraz fioletowy, bawełniany szaliczek i "mójcionmiałbyć", ale pierworodnej się tak spodobał, że cóż - dałam :/
Jeszcze do godziny 22 można się zapisać na moje candy, jeśli ktoś ma ochotę na szal. Info na pasku bocznym.
Bardzo ładny, ciepły, pistacjowy kolor miękkiego akrylu z minimalnym perłowym połyskiem. Wyrzuciłam banderolkę i zapomniałam nazwy - w każdym razie na motek nawinięte są łącznie 2 cienkawe nitki 450m(to zapamiętałam). Pasuje mi znaleźć dla niego jakąś właścicielkę.
Dobrych parę dni temu zrobiłam też taki na teraz fioletowy, bawełniany szaliczek i "mójcionmiałbyć", ale pierworodnej się tak spodobał, że cóż - dałam :/
niedziela, 23 października 2011
Szybki post z nadesłanymi zdjęciami
Szybki, bo jeszcze dwa najbliższe tygodnie przy komputerze tylko z doskoku. Brakuje mi bardzo możliwości spokojnego przeglądania wszystkich moich ulubionych blogów, nie wspomnę już o komentowaniu. Niedługo nadrobię :)
Zdjęcia nadesłane, a zrobione samej sobie przez młodszą córkę, specjalnie na potrzeby tego bloga(zdjęcia mają jakiś inny rozmiar niż zwykle robię, ale nie mam czasu, umiejętności i cierpliwości, by przy nich gmyrać).
Na fotce - mitenka, którą pokazywałam wcześniej w fazie powstawania.
Brak zdjęcia getrów, za to jest czapka, która powstała bardzo szybko. Wzorem była opowieść córki, która opisała mi, jak mam ją zrobić, bo widziała podobną u naszej blogowej koleżanki Bogusi . (http://bogumilap.blogspot.com/) Więc robiłam, nie bardzo do końca wiedząc, czy to tak ma być. Po skończeniu usłyszałam któtkie słowa dwa : dobra, będzie :)
Info dla Czarnej Loli : robi się. Niestety, wolniej niż mogłam przewidzieć :( Nie przeszkoczę priorytetów najbliższych dni, wierzę, że rozumiesz.
Zdjęcia nadesłane, a zrobione samej sobie przez młodszą córkę, specjalnie na potrzeby tego bloga(zdjęcia mają jakiś inny rozmiar niż zwykle robię, ale nie mam czasu, umiejętności i cierpliwości, by przy nich gmyrać).
Na fotce - mitenka, którą pokazywałam wcześniej w fazie powstawania.
Brak zdjęcia getrów, za to jest czapka, która powstała bardzo szybko. Wzorem była opowieść córki, która opisała mi, jak mam ją zrobić, bo widziała podobną u naszej blogowej koleżanki Bogusi . (http://bogumilap.blogspot.com/) Więc robiłam, nie bardzo do końca wiedząc, czy to tak ma być. Po skończeniu usłyszałam któtkie słowa dwa : dobra, będzie :)
Info dla Czarnej Loli : robi się. Niestety, wolniej niż mogłam przewidzieć :( Nie przeszkoczę priorytetów najbliższych dni, wierzę, że rozumiesz.
piątek, 14 października 2011
Kilka słów o tym, że ...
1. Właśnie przed godziną odebrałam przesyłkę od Czarnej Loli. http://czarnalolapogodzinach.blogspot.com/ I razem z córką pierworodną oniemiałyśmy. Córcia wiedziała, że o nic więcej prosić nie może, powiedziała tylko "ejjjj, ten breloczek będzie mój" i nie czekając na moją odpowiedź od razu przypięła sobie do kluczy, co widać na zdjęciu. Biżuteria przepiękna! Dziękuję !
2. Najbliższy tydzień (jeden z trzech jaki spędzę w Krakowie) upłynie mi m.in. na wydzierganiu pewnej rzeczy właśnie dla Czarnej Loli. Miała dostać coś innego ale...mniejsza z tym, nie chcę się denerwować, a Was informować o swoim roztrzepaniu, nieuwadze i zwykłej głupocie. W każdym razie - zrobię, przed wysłaniem obfotografuję, by wszystkim można było pokazać, w czym (mam nadzieję) Czarna Lola paradować będzie :)
3. Kolejna przesyłka - wielce intrygująca książka. Od autorki bloga http://kresowazagroda.blogspot.com/, która jest także autorką tejże książki, traktującej o rzeczach interesujących, znanych mi właściwie tylko z nazwy. Dzięki lekturze mam nadzieję dowiem się czegoś więcej: ) Nic więcej nie powiem - tytuł, autor widoczny na fotce, kto zainteresowany - na pewno sobie wszystko poznajduje.
4. Kończę dziergać mitenki i geterki dla córki krakowskiej. Robótka ma się ku końcowi, mam nadzieję, że będzie okazja pokazać zdjęcie na częściach właścicielki, tj. przynajmniej jednej ręce i nodze :D
Hmmm, to zdaje się wszystko na obecną chwilę.Wracam do rzeczywistości zaplanowanej na teraz - idę się samorealizować i spełniać w sprzątaniu i gotowaniu obiadku :)
P.S. po niespełna godzinie :
Wiedziałam, że o czymś zapomnę! Wygrałam candy!!! Książkę :) O - tu wszystko jest http://osobiebb.blogspot.com/2011/10/candy-pazdziernikowe.html?showComment=1317482964209#c1593268375945229774
I że osoba, która wygrała moje candy aż 2 posty poświęciła temu i na dodatek zapowiada jeszcze jakieś zdjęcia z otrzymaną chustą :D To miłe:) Dla takich chwil "chce się chcieć " :) http://lunamis.blogspot.com/
2. Najbliższy tydzień (jeden z trzech jaki spędzę w Krakowie) upłynie mi m.in. na wydzierganiu pewnej rzeczy właśnie dla Czarnej Loli. Miała dostać coś innego ale...mniejsza z tym, nie chcę się denerwować, a Was informować o swoim roztrzepaniu, nieuwadze i zwykłej głupocie. W każdym razie - zrobię, przed wysłaniem obfotografuję, by wszystkim można było pokazać, w czym (mam nadzieję) Czarna Lola paradować będzie :)
3. Kolejna przesyłka - wielce intrygująca książka. Od autorki bloga http://kresowazagroda.blogspot.com/, która jest także autorką tejże książki, traktującej o rzeczach interesujących, znanych mi właściwie tylko z nazwy. Dzięki lekturze mam nadzieję dowiem się czegoś więcej: ) Nic więcej nie powiem - tytuł, autor widoczny na fotce, kto zainteresowany - na pewno sobie wszystko poznajduje.
4. Kończę dziergać mitenki i geterki dla córki krakowskiej. Robótka ma się ku końcowi, mam nadzieję, że będzie okazja pokazać zdjęcie na częściach właścicielki, tj. przynajmniej jednej ręce i nodze :D
Hmmm, to zdaje się wszystko na obecną chwilę.Wracam do rzeczywistości zaplanowanej na teraz - idę się samorealizować i spełniać w sprzątaniu i gotowaniu obiadku :)
P.S. po niespełna godzinie :
Wiedziałam, że o czymś zapomnę! Wygrałam candy!!! Książkę :) O - tu wszystko jest http://osobiebb.blogspot.com/2011/10/candy-pazdziernikowe.html?showComment=1317482964209#c1593268375945229774
I że osoba, która wygrała moje candy aż 2 posty poświęciła temu i na dodatek zapowiada jeszcze jakieś zdjęcia z otrzymaną chustą :D To miłe:) Dla takich chwil "chce się chcieć " :) http://lunamis.blogspot.com/
piątek, 31 grudnia 2010
ostatnio udziergane
Tuniczkę/bluzeczkę rozmiar ok.36 z przemiłej mieszanki bawełny z wiskozą wydziergałam dla córci studentki. Córcia przyjechała, pochwaliła, łaskawie zapozowała do zdjęcia (zapowiadając, że mam jej głowę uciąć, co z bólem serca uczyniłam odcinając anielskie jej lico) po czym stwierdziła, że jej się koooolor nie podoba ... Pokręciło się dziecinie w mózgu! Kolor przepiękny - popielato-niebieskawy, nitka bawełniana matowa ma delikatne supełki a dodatek wiskozy pięknie satynowo połyskuje i prezentuje się ogólnie super, choć na zdjęciu nie do końca może to widać. Nie to nie ... Za to mitenki przymierzyła, łapła, mówiąc, że będą :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)









