Kolejna "moja firmowa" chusta(czyli coś, co często). Mniejsza niż zwykle, za to mięciutka wełenka z kaszmirem, w kolorze ... nietypowym - jakby niebiesko-dżinsowy, ale złamany minimalnie turkusem w szarawym odcieniu.
Teraz czas na absolutną premierę - pierwszy raz zdarzyło mi się zrobić kolczyki. z cieniutkiej uszlachetnionej nitki lnianej. Zrobiłam szydełkiem i zawiesiłam na biglach zakupionych w sklepie z pierołkami. Prezentują się całkiem fajnie, niestety - to zdjęcie komórka postanowiła zrobić najgorzej, mimo licznych prób :/
Zostałam niemalże zrugana przez
Na swoje usprawiedliwienie mam to, że cały tzw. roboczy tydzień jestem w Krakowie, dopiero w weekend mogę dłużej przysiąść przy komputerze i coś naskrobać.Tak będę miała jeszcze przez 2 tygodnie. Nie ma to jak wyspać się we własnym łóżku.Tam spać nie mogę, czego dowodem jest pstryknięty, też niestety tylko komórką, wschód słońca, przysłonięty przez "perły architektury" ul.Łużyckiej :/


















