Moi mili odwiedzacze :)

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą życzenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą życzenia. Pokaż wszystkie posty

środa, 31 grudnia 2014

Candy rocznicowo-noworoczne

   Moi drodzy podpatrywaczo-podczytywacze !
 Jutro wejdę w piąty rok mojego blogowania. Pamiętam pierwszy wpis w ostatni dzień 2010 roku, który jakimś cudem udało mi się poczynić, chociaż większość ustawień to były dla mnie jakieś czary-mary.
    Dzisiaj po 4 latach chcę podziękować 533 osobom, które zainteresowały się moimi wypocinami tutaj ( tak mniemam,  skoro widnieją jako osoby obserwujące), wszystkim którzy zaglądają systematycznie, z doskoku czy przez przypadek. Wszystkim, którzy być może jeszcze dołączą do mnie i przeczytają te słowa. DZIĘKUJĘ! Jesteście dla mnie ważni, cieszy mnie każdy komentarz, każdy mail.
 
A teraz chciałabym ogłosić rocznicowo-noworoczne candy czapkowe, bo na tą okoliczność postanowiłam oddać 2 czapki wydziergolone przeze mnie.
Każdy, kto chciałby którąś przygarnąć, proszę :
 - zostawić komentarz w którym proszę o określenie którą czapkę chcecie - w rudobrązach, czy bieloszarościach
 -udostępnić wybrany, podlinkowany banerek

     Kochani, wkrótce powitamy Nowy Rok. Liczę, że przyniesie nam wszystkim same dobre chwile, zdrowie będzie dopisywało, spełnią się nasze życzenia, pragnienia.

wtorek, 31 grudnia 2013

Dwie czapki

  Te dwie czapki to ostatnie moje udziergi zakończone w tym roku. Tak myślę, bo tuniki, którą zaczęłam  na pewno nie zdążę skończyć.

   Myślę też, że to ostatni wpis w tym roku, zatem : samych serdeczności w 2014 życzę wszystkim tutaj zaglądającym. Niech zdrowie dopisuje, marzenia się spełniają a każdy dzień daje powody do zadowolenia! :)

sobota, 31 grudnia 2011

Rocznica blogowania i CANDY!

Nie mogę uwierzyć - wieczorem stuknie roczek mojego blogowania, a mnie to cały czas jak dziecko cieszy. Jakbym zaczęła góra miesiąc-dwa temu. Nie chciałabym powtarzać sloganów, banałów, lać miodu do cukru i smarować tego jeszcze wazeliną. Ale jak tu nie powiedzieć, że tyle wspaniałych osób dane mi było w tym blogowym świecie poznać. Niektórych osobiście, z innymi  kontaktuję się bardziej prywatnie mailowo  czy telefonicznie. Że tyle ciekawych rzeczy mogę poznawać, podpatrywać, nauczyć się, tyle pięknych miejsc zobaczyć na Waszych wspaniałych fotkach. Wiele blogów śledzę, podczytuję, kibicuję i nie wyobrażam sobie takiego dnia, by mieć dostęp do sieci, a przynajmniej na moment nie zaglądnąć w blogowy świat.

Nnnnnnnnnnnnoooooooo,  jest rocznica - jest okazja do ogłoszenia rocznicowego candy:)
Wszystkich chętnych zapraszam. Zgłoszenie tradycyjnie poprzez wyrażenie chęci w komentarzu pod tym postem + zamieszczenie info z  podlinkowanym  zdjęciem u siebie. Osoby bez bloga mogą zamieścić takie info na NK czy  FB, a jeśli i tam nie mają swojego konta - poinformować mnie o tym w komentarzu i zostawić kontaktowego maila. Zapisy do 15 stycznia. Jako podlinkowany banerek z info o candy wklejamy to zdjęcie :
Czy już widać, co jest do wygrania?
Zestaw 2 szaliczków - zamkniętych w obwód (wygląda na to, że to jakiś hit w tym sezonie, te zszyte jak kominy szaliki...)
Jeden w kolorze bladej kawy z mlekiem, drugi - rozjaśnionej mlekiem czekolady. Wykonane z tego samego gatunku włóczki z udziałem moherku, więc są sprężyste, nie naciągają się i ne odkształcają za bardzo, gdy je naciągamy do omotania wokół szyi. Zrobione podobnym, ale nie jednakowym wzorkiem. Fajnie się uzupełniają i komponują, ale oczywiście można je nosić też oddzielnie. Do szaliczków, oprócz tradycyjnych słodkości, dołożę coś specjalnie wybranego dla zwycięzcy.
Kilka  zdjęć szaliczków w różnych konfiguracjach poniżej :


 

Cóż - pozostaje mi Was zaprosić do udziału, jeśli podobają się. I złożyć wszystkim SRDECZNE, NOWOROCZNE ŻYCZENIA!
Moje minione noworoczne życzenia jakie dostawałam średno się sprawdzały - powiem więcej, że dość marnie.  Rozważałam nawet, czy aby tych życzeń nie przyjmować więc np. w włóczkowych motkach, talonach do pasmanterii czy choćby do Biedronki. Ale nie będę ryzykować totalnego braku życzeń :D
Sobie sama życzę głównie zdrowia. O resztę z lepszym czy gorszym skutkiem postaram się zawalczyć sama :)

poniedziałek, 14 lutego 2011

Walentynki? No to kochajmy się! :)

Jako panna z odzysku nie bardzo mogę liczyć na nic że tak powiem oficjalnego w tym dniu św.Walentego, toteż sprawiłam sobie słodki prezent sama:)
Zamierzam oczywiście to wszystko zjeść, czyniąc tym samym dzień dietetycznie straconym, ale przecież każdy pretekst jest dobry:) No ok, podzielę się z córkami, też je przecież kocham. Tyle, że z jedną nie, bo wyjechała ponad 100km za wiedzą (gratulacje córcuś udanej sesji!). Zresztą wróbelka pewnie podgryzłaby symbolicznie, bo z tego co wiem, jest w trakcie realizacji programu "jędrne pośladki, płaski brzuch", uczęszczając nawet na stosowne fitnesy. Ja tam uważam, że co potrzeba ma płaskie,co wypukłości potrzebuje, porządane krzywizny ma,  a co jędrności wymaga - takie właśnie jest. No cóż - niech się udoskonala zewnętrznie skoro chce. Druga z kolei w domu jest i nic mi nie wiadomo, by jakiś program żywieniowy stosowała aktualnie, więc może jej od razu nieco wydzielę, żeby mnie zbytnio nie denerwowała za częstym sięganiem do mojego skarbu.

A teraz dla Was drodzy zaglądający :

  Zakochanym życzę zdrowia - resztę sobie załatwcie w swoich dwójkowych układach. Samotnym, a także będącym na etapie poważniejszych rozterek sercowych - cóż, może znane ale całkiem niegłupie przesłanie : pokochaj samego siebie, a miłość cię nie opuści.

P.S - już nie walentynkowo,a  informacyjnie - za  2 dni rzucam się w wir drutowania! Nie mogę się doczekać :)

sobota, 1 stycznia 2011

Nowy Rok

Wstałam "skoro świt" po 11 ze świadomością, że jest, jest Nowy Rok, chociaż wokół wszystko po staremu. I ze świadomością, że na ten Nowy Rok mam nowego bzika - blog. Pisałam na wstępie, że od czasu do czasu zaglądałam na niektóre, ale od wczoraj, gdy zdecydowałam się założyć własny, coś sie zmieniło. Obawiam się, czy nie popadnę w nałóg nadawania szlifu własnemu, zaglądania ciągle co u tych, których - powiem wprost, choć zabrzmi patetycznie - podziwiam, błądzenia i odkrywania tych jeszcze mi nieznanych. Chyba dobrze, że cały styczeń będę poza domem a dostęp do komputera będę miała wyłącznie końcem każdego tygodnia. Podziała to na pewno antyuzależniająco.
Każdej osobie która zbłądzi tu do mnie, składam moc najserdeczniejszych życzeń, niech ten 2011 będzie dla Was pod każdym względem wyjątkowy i najlepszy.