Moi mili odwiedzacze :)

niedziela, 5 czerwca 2022

Ryżem dziany

 Taki sweter-tunikę jakiś czas temu sobie zrobiłam. Nie miałam okazji jeszcze założyć, bo gdy pogoda była sprzyjająca, to ... zapomniałam, że go zrobiłam. Teraz, gdy go "odkryłam", to z kolei za ciepło. Odświeżyłam więc, zrobiłam zdjęcie i odkładam do jesieni.

Sweter należy do gatunku zwyklaków, prosta, intuicyjna robota ryżem. Na dole ma na wysokości uda mały rozporek. Poza tym robiony na okrągło od dołu. Pod pachą po wyprofilowaniu (też na tzw. oko") lekkiego rozszerzenia, rozdzielony i dalej już każda część oddzielnie. Ot i takie coś powstało z cieniutkiej mieszanki z jakiś tam udziałem wełny, więc robiłam podwójną nitką, żeby było grubsze, szybciej przybywało i nie zadziubdziać się tym ryżykiem do utraty chęci dziergania ;) 

Moja balkonowa uprawa ma się całkiem dobrze. Poziomki kwitły i kwitną dalej, jest mnóstwo zielonych jeszcze owocków. Pomidorki koktajlowe nabrały siły, wzmocniły się i wypatruję pierwszych kwiatów, które mam nadzieję niebawem się pojawią. No i wzeszła pietruszka naciowa :) Takie małe coś a daje dużo radości :)

W tak zwanym międzyczasie telewizyjnym powstaje kolejny zwyklak, gładko dziany, który mam w planie później odzwyklić jakimiś dzianinowymi haftami czy aplikacjami. Sama jeszcze nie wiem, być może koncepcja zmieni się jeszcze. Na razie dłubię na okrągło moim lubianym sposobem od dołu, a co będzie górą, to jeszcze się zobaczy.


3 komentarze:

  1. Zwyklaki są najlepsze, najbardziej praktyczne i ukochane ☺️😉

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny sweterek. Może się zdarzyć że i w lecie go założysz jak się ochlodzi

    OdpowiedzUsuń
  3. Klasyka. Ta zawsze się obroni.

    OdpowiedzUsuń