Moi mili odwiedzacze :)

sobota, 27 czerwca 2015

"W moim ogródeczku"

   Właściwie to nie w moim, bo to własność wspólna przed blokiem, ale jako że razem z sąsiadką go obrabiamy, to chyba taki tytuł  mogę strzelić. Właśnie wczoraj świeżo wyplewione "hektary" tak mi się z okna prezentują :
Niecałe dwa miesiące temu (dokładnie 1 maja) było tak :
Na szczęście te paskudne bezmuszlowe ślimaki wyniosły się. Jesienią zlikwidowałyśmy 2  potężne gniazda - było nie przesadzając setki  jaj, więc to chyba też przyniosło efekt. Za to bezczelnie rozrabiają w ogródku kosy ( bo takie czarnawe z pomarańczowymi dziobkami to chyba kosy?) Ćwiergolą od rana, ucztują na ogródkowych robakach(to akurat zdaje się, że dobrze) ale korzystając z gościnności mogłyby nie rozwalać nam kory we wrzosach. Nie mogłam uwierzyć w to co widziałam - wielkie kawały kory dziobami rozrzucały pół metra - metr od siebie, grzebiąc za jedzonkiem. Codziennie trzeba sprzątać ścieżkę po nich.

   Robótkowo sytuacja ma się tak, że szal zaczęty tak dawno temu, że już nie pamiętam kiedy, leży nie dokończony i czeka aż wróci mi serce do niego. Wiele nie zostało, może ze 30-40 cm, ale jakoś ciężko mi się zmobilizować.
  Aktualnie podjęłam się zrobienia sweterka który tyle co zaczęłam, Napiszę o nim jak skończę, na razie tylko - ot, taki dowód, że jednak coś tam drutami przebieram :


sobota, 20 czerwca 2015

Nic się tutaj nie dzieje, bo... dużo się dzieje.

   Chyba jestem winna obserwującym kilka słów wytłumaczenia. Nie, nie odpuściłam sobie bloga. Ale skoro to z założenia blog głównie robótkowy z moimi drutowymi poczynaniami, to w tej dziedzinie akurat jest mały przestój i nie bardzo mam co pokazać. Wkrótce się to zmieni, bo obiecałam szybko zrobić sweter a i mam nadzieję, że niemal gotowy szal doprowadzę wreszcie do końca.
   Wkrótce też wszystko się w moim domu zmieni, ale o tym napiszę jak przyjdzie czas, nie chcę wybiegać przed bieg zdarzeń.
   Póki co, na facebooku można zobaczyć zdjęcie z udziałem mojego swetra, w fotograficznym oku Roberta Piotrowskiego.
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=1022189897793383&set=a.292993924046321.79569.100000071461896&type=1&theater

czwartek, 2 kwietnia 2015

Czarna tunika i zaległości

   Absolutnie masakrycznie zaniedbałam wpisy na blogu. Wszystko przez małą, ale przeciągającą się awarię sprzętu.
  Nadrabiając zaległości, zacznę od końca, czyli tego, co zrobiłam ostatnio, czyli tej czarnej tuniczki dla córki, która powstała ...ze swetra który jakoś "się nie przyjął" a że szkoda materiału (Himalaya everyday), to sprułam(nienawidzę tego i rzadko praktykuję) i przerobiłam właśnie tak.
Tuniczka jest gładka, przedzielona tylko ozdobnym ażurem przez całość na przodzie. Takie same ażurowe wstawki są dole rękawów, co może nie jest za bardzo widoczne na zdjęciu.

Teraz przejdę do zaległości, czyli moim zdaniem bardzo udanego, popielatego szalika. Zrobiłam go z całego motka Red Heart Bella (300m/100g) Motek ten znalazł się w reklamówce włóczek otrzymanych do testowania i muszę powiedzieć, że przyznaję tej włóczce w swoim prywatnym rankingu wysoką notę. Miękki, wydajny, przyjemny w dzierganiu akryl, godny polecenia. Szalik sprezentowałam mamie, bardzo przypadł jej do gustu.

Jeszcze przed powyższym szalikiem, również z testowych motków zrobiłam dla siebie niewielki, ale cieplutki, gruby  komin w obłędnie pięknym mixe zieleni. Niewiele w nim poparadowałam, bo to i końcówka zimy, i temperatury przyjazne dla zmarźluchów były. Już starannie uprany, schowałam na przyszły rok

Na razie chwilowa przerwa w dzierganiu, ale obiecuję już bardziej na bieżąco zadbać o bloga.
Wszystkim zaglądającym składam serdeczne życzenia świąteczne.

piątek, 30 stycznia 2015

Znowu szal

  Wykorzystałam prawie cały motek Angora Gold Batik
Nie wysilałam się na jakiś skomplikowany wzór, bo i tak prawie cały efekt należy do świetnego zestawienia kolorów przez producenta. Wyszło tak :
   A teraz wracam do motków otrzymanych do testowania. Zarzuciłam jasnopopielaty Red Heart Bella i zamierzam udziubać szaliczek dla mamy. Myślę, że pójdzie szybko i wkrótce zaprezentuję.


piątek, 23 stycznia 2015

Sweter

Sweterek dla córci. O - taki :
I wybaczyć proszę, że nic więcej nie piszę. Coś mi weny słowotwórczej brak.

piątek, 16 stycznia 2015

Wyniki candy

Szybciutko to ogłoszę, bo mi komputer coś szwankuje :/
  Nową właścicielką biało-szarej będzie Radziejowe Zacisze - chyba masz do mnie szczęście, bo to zdaje się 2 candy które u mnie Ci się przytrafiło :)
  Rudobrązowawą zgarnia Ala Gajewska :)
  Czekam na maila za adresami do wysyłki na : mal.prz@gmail.com

niedziela, 11 stycznia 2015

Spotkanie dziewiarek w Rzeszowie

Dzisiejszy post, to skopiowanie wpisu Asi. Po przeczytaniu, wszystko będzie jasne, dlaczego :)

 Spotkanie odbędzie się w ostatnią sobotę miesiąca, w kawiarni teatralnej "Muza" w Rzeszowie. Bardzo proszę o skopiowanie tego ogłoszenia i wklejenia na swoim blogu - może tym sposobem dowiedzą się o naszym spotkaniu kolejne koleżanki :)
Wszelkie informacje będę wysyłała mailem, dlatego proszę o podanie mi adresu mailowego i potwierdzenie chęci uczestniczenia na blogu, w komentarzach pod tym wpisem, lub na maila:
jsmola@wp.pl
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłej niedzieli!
Asia

Już nie mogę się doczekać spotkania, mam nadzieję, że żadna przeciwność nie stanie mi na drodze i dojadę  :)
Tymczasem cały czas zapraszam na czapkowe candy - wszystko w poście niżej.