Moi mili odwiedzacze :)

piątek, 30 stycznia 2015

Znowu szal

  Wykorzystałam prawie cały motek Angora Gold Batik
Nie wysilałam się na jakiś skomplikowany wzór, bo i tak prawie cały efekt należy do świetnego zestawienia kolorów przez producenta. Wyszło tak :
   A teraz wracam do motków otrzymanych do testowania. Zarzuciłam jasnopopielaty Red Heart Bella i zamierzam udziubać szaliczek dla mamy. Myślę, że pójdzie szybko i wkrótce zaprezentuję.


piątek, 23 stycznia 2015

Sweter

Sweterek dla córci. O - taki :
I wybaczyć proszę, że nic więcej nie piszę. Coś mi weny słowotwórczej brak.

piątek, 16 stycznia 2015

Wyniki candy

Szybciutko to ogłoszę, bo mi komputer coś szwankuje :/
  Nową właścicielką biało-szarej będzie Radziejowe Zacisze - chyba masz do mnie szczęście, bo to zdaje się 2 candy które u mnie Ci się przytrafiło :)
  Rudobrązowawą zgarnia Ala Gajewska :)
  Czekam na maila za adresami do wysyłki na : mal.prz@gmail.com

niedziela, 11 stycznia 2015

Spotkanie dziewiarek w Rzeszowie

Dzisiejszy post, to skopiowanie wpisu Asi. Po przeczytaniu, wszystko będzie jasne, dlaczego :)

 Spotkanie odbędzie się w ostatnią sobotę miesiąca, w kawiarni teatralnej "Muza" w Rzeszowie. Bardzo proszę o skopiowanie tego ogłoszenia i wklejenia na swoim blogu - może tym sposobem dowiedzą się o naszym spotkaniu kolejne koleżanki :)
Wszelkie informacje będę wysyłała mailem, dlatego proszę o podanie mi adresu mailowego i potwierdzenie chęci uczestniczenia na blogu, w komentarzach pod tym wpisem, lub na maila:
jsmola@wp.pl
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłej niedzieli!
Asia

Już nie mogę się doczekać spotkania, mam nadzieję, że żadna przeciwność nie stanie mi na drodze i dojadę  :)
Tymczasem cały czas zapraszam na czapkowe candy - wszystko w poście niżej.

środa, 31 grudnia 2014

Candy rocznicowo-noworoczne

   Moi drodzy podpatrywaczo-podczytywacze !
 Jutro wejdę w piąty rok mojego blogowania. Pamiętam pierwszy wpis w ostatni dzień 2010 roku, który jakimś cudem udało mi się poczynić, chociaż większość ustawień to były dla mnie jakieś czary-mary.
    Dzisiaj po 4 latach chcę podziękować 533 osobom, które zainteresowały się moimi wypocinami tutaj ( tak mniemam,  skoro widnieją jako osoby obserwujące), wszystkim którzy zaglądają systematycznie, z doskoku czy przez przypadek. Wszystkim, którzy być może jeszcze dołączą do mnie i przeczytają te słowa. DZIĘKUJĘ! Jesteście dla mnie ważni, cieszy mnie każdy komentarz, każdy mail.
 
A teraz chciałabym ogłosić rocznicowo-noworoczne candy czapkowe, bo na tą okoliczność postanowiłam oddać 2 czapki wydziergolone przeze mnie.
Każdy, kto chciałby którąś przygarnąć, proszę :
 - zostawić komentarz w którym proszę o określenie którą czapkę chcecie - w rudobrązach, czy bieloszarościach
 -udostępnić wybrany, podlinkowany banerek

     Kochani, wkrótce powitamy Nowy Rok. Liczę, że przyniesie nam wszystkim same dobre chwile, zdrowie będzie dopisywało, spełnią się nasze życzenia, pragnienia.

niedziela, 28 grudnia 2014

2 razy coś pod szyję

   Radosnego gmerania w reklamówce motków do testowania ciąg dalszy :)
   Z melanżu niebieskich, morskich i popielatawych turkusów Red Heart Boutique Unforgettable (kolor 3960) zrobiłam taki niezbyt skomplikowany szaliczek, dziergając sobie radośnie na taką długość, na jaką zawartość motka 100g/256m pozwoliła. Wyszło tak :




Całkiem przyjemny i miękki akryl w tym szalu, imitujący do złudzenia cienką, luźno skręcaną wełenkę.Robiło się fajnie.

 

















   
    Jeszcze fajniej dziergało mi się taki prosty komin z pięknego fioletu z cienką metaliczną i błyszczącą nitką pod kolor. To Red Heart Shimmer 100g i też jak wyżej 256m. Miękutka, świetnie śmiga po drutach - przybywało dosłownie w oczach. Fakt, że wzór i fason mało twórczy i można dziergać nawet po ciemku,  ale chyba każdy przyzna, że po prostu ponadczasowy jak klasyczny fason dżinsów :D
 Z motka wykorzystałam jakieś 75-80% na oko. Z tym akrylkiem najprawdopodobniej zaprzyjaźnię się na dłużej.

  Teraz będzie przerwa w testowaniu, bo sięgnęłam do zapasów po wełenkę w kolorze niebieskawego dżinsu - będzie (w każdym razie ma być) tunika bezrękawnik.

niedziela, 21 grudnia 2014

Owijak na szyję

   Generalnie nie przepadam za golfami i czymkowiek poniżej brody. Ale nie dotyczy to zimowej pory, bo jako zmarźluch nie znoszę, jak mi w szyję i dekolt ciągnie. Dlatego w reklamówie włóczek do testowania od Coats, pierwszy rzucił mi się w oczy duży motek grubej, mięciutkiej Aresa Color, w melanżach mglistch miętowych zieleni, niebieskawości i białawego, 150g/135m.
Włóczka gruba, luźno skręcona więc zarzuciłam na druty10 i "rzadkim ściegiem" (narzut,2 razem dwa rzędy, trzeci rząd prawe-lewe), zrobiłam szal, który połączyłam  i tak powstał zawijak do dwukrotnego zamotania, dając na prawdę przytulne ciepełko. Nie bardzo wiedziałam jak to będzie z wydajnością, dlatego taką opcję roboty wybrałam. Okazało się, że wystarczyło jeszcze, by obrzucić brzegi słupkami grubym szydełkiem. Wyszło tak :
Wszystkim, którzy lubią coś miękkiego, ciepłego i grubego pod szyją polecam tą włóczkę, z tego co wiem, jest kilka wersji kolorystycznych.