Moi mili odwiedzacze :)
poniedziałek, 13 czerwca 2011
Malutkie hafciki xxx
Ostatnio moje wolne chwile w ciągu dnia opętały xxx. Dziubię takie malutkie hafciki na drobnej kanwie, bo mam pewien pomysł na ich wykorzystanie, tylko muszę ich jeszcze sporo zrobić. Na razie jest 5, których zdjęcie zrobiłam z pudełkiem zapałek, żeby mniej więcej widać było ich "wielkość". Jeśli mój pomysł z ich wykorzystaniem wypali i to co mam w planie przełoży się na efekt - na pewno zaprezentuję. Póki co, pokazuję tyle, ile jest. Wieczory z kolei upływają na drutowaniu. Kończę sweter i chustę, więc kolejny post będzie niebawem :)
niedziela, 12 czerwca 2011
Zabawa w "Podaj dalej"
W takiej zabawie wyraziłam chęć uczestnictwa na blogu http://www.obsesjakasiulka.blogspot.com/. Akceptując jej zasady, zobowiązałam się jednocześnie do jej kontynuacji, co też niniejszym czynię.
PODAJ DALEJ
Zasady:
1. Czekam na 3 osoby pod tym postem, dla których wykonam w ciągu 365 dni małe upominki. (czekam na osoby posiadające bloga)
2. Jeśli zgłaszasz się do mnie, to zobowiązuje cię do zorganizowania takiej samej zabawy u siebie na blogu.
3. Oprócz zgłoszenia tu pod postem, czekam również na maila do mnie z Twoim adresem na który wyślę upominek
Jeśli podoba Ci się taka zabawa, chcesz upominek ode mnie i podejmiesz się wykoniania czegoś dla 3 osób, zostaw zgłoszeniowy komentarz i kontynuuj zabawę na swoim blogu. Zapraszam, kto pierwszy, ten lepszy - kolejność zgłoszeń się liczy:)
piątek, 10 czerwca 2011
Różne różności, wyniki candy i..coś jeszcze na koniec:)
Na początku pragnę poinformować - wyniki mojego candy - post niżej.
Różne różności - to chyba dobry tytuł tego posta, z resztą poczytajcie i zobaczcie sami.
Kilka dni temu dostałam te przecudne robaczki i "nieżyjątka" zrobione przez Kasię z Krakowa (http://www.drutkowo.blogspot.com/) . Jestem nimi zachwycona! Niestety - moje marne fotograficzne umiejętności nie oddają ani w połowie efektu i staranności ich wykonania, uwierzcie mi na słowo więc, że są doskonałe!
Znów kocham Pana listonosza! :)
Od Eli (http://www.ubiety.blogspot.com/) dostałam po prostu cacuszka w jej perfekcyjnym wykonaniu! Przepiękne serwetki +coś dla podniebienia - patrzcie, podziwiajcie i zazdrośćcie! :)
Różne różności - to chyba dobry tytuł tego posta, z resztą poczytajcie i zobaczcie sami.
Kilka dni temu dostałam te przecudne robaczki i "nieżyjątka" zrobione przez Kasię z Krakowa (http://www.drutkowo.blogspot.com/) . Jestem nimi zachwycona! Niestety - moje marne fotograficzne umiejętności nie oddają ani w połowie efektu i staranności ich wykonania, uwierzcie mi na słowo więc, że są doskonałe!
Znów kocham Pana listonosza! :)
Od Eli (http://www.ubiety.blogspot.com/) dostałam po prostu cacuszka w jej perfekcyjnym wykonaniu! Przepiękne serwetki +coś dla podniebienia - patrzcie, podziwiajcie i zazdrośćcie! :)
A teraz efekt "zrobienia sobie samej dobrze" - uzależnienie od kwiatków i miłośćdo kaktusów - 3 nowe nabytki, które muszę jeszcze przesadzić(jeden z nich już 2 posty niżej pokazywałam) i książka podkupiona na Allegro, którą listonosz przyniósł dziś z serwetkami od Eli - jej tytuł mówi wszystko:)
A teraz - zaproszenie do kolejnej zabawy! Ale ... to już w kolejnym poście, który niebawem, więc proszę o czujność, tym bardziej, że będzie to trochę los szczęścia, bo "kto pierwszy, ten lepszy":) Zapraszam wkrótce :)
Candy - wyniki
"Nadejszła wiekopomna chwila"...
Już przed 7 rano - przystąpiłam do działania w temacie "Candy".
Więc tak - pod postem z ogłoszeniem zabawy pojawiło się aż 120 wpisów , z czego 118 to były zgłoszenia. Ilość chętnych przerosła moje najśmielsze oczekiwania!
Ale że zwycięzca może być tylko jeden, to pokażę zaraz kto wygrał :)
Pracowicie wypisałam Was wszystkich kochani na karteluszkach, karteluszki zesypałam do miski
Po małym zamieszaniu lewą ręką jak na mańkuta przystało, wyciągnęłam szczęśliwca, którym jest : Dziergam Sobie
Gratuluję i o kontakt proszę, mail do mnie z boku pod notką "O mnie" .
Uczestnikom zabawy serdecznie dziękuję i zapewniam, ze następne będą, więc zaglądajcie do mnie:) Zauważyłam, że sporo moich imienniczek prowadzi blogi, więc wszystkim Małgorzatom obchodzącym dziś swoje imieninowe święto - moc najlepszych życzeń!
Już przed 7 rano - przystąpiłam do działania w temacie "Candy".
Więc tak - pod postem z ogłoszeniem zabawy pojawiło się aż 120 wpisów , z czego 118 to były zgłoszenia. Ilość chętnych przerosła moje najśmielsze oczekiwania!
Ale że zwycięzca może być tylko jeden, to pokażę zaraz kto wygrał :)
Pracowicie wypisałam Was wszystkich kochani na karteluszkach, karteluszki zesypałam do miski
Po małym zamieszaniu lewą ręką jak na mańkuta przystało, wyciągnęłam szczęśliwca, którym jest : Dziergam Sobie
Gratuluję i o kontakt proszę, mail do mnie z boku pod notką "O mnie" .
Uczestnikom zabawy serdecznie dziękuję i zapewniam, ze następne będą, więc zaglądajcie do mnie:) Zauważyłam, że sporo moich imienniczek prowadzi blogi, więc wszystkim Małgorzatom obchodzącym dziś swoje imieninowe święto - moc najlepszych życzeń!
poniedziałek, 6 czerwca 2011
Chusta dla Agnieszki i radości zakupowe
Wiem, że przesyłka dotarła, wiem, że się podoba, więc mogę pokazać to, co do tej pory było niespodzianką. Tą chustę w bardzo ciemnym grafitowym kolorze(prawie czarnym) zrobiłam dla Agnieszki (http://www.nitkowo.blogspot.com/), która - jak się zorientowałam lekko po czasie - napisała na moim blogu tysięczny komentarz. A że ja "lubię dawać" i każdy pretekst jest dobry, by komuś niespodziankę sprawić - udziergałam ją szybciutko w między czasie.


P.S po godzinie : zapomniałam przez ten upał o porannych radościach zakupowych. Więc tak : metr drobniutkiej tym razem kanwy, bo chyba jednak będę jeszcze haftować, do tego garść cieniowanych mulinek i 2 tamborki - plastikowy i drewniany, nie wiem jaki lepszy, okaże się "w praniu". Poza tym kaktusik, 3 małe ceramiczne doniczki i wielka agrafka, przydatna przy dzianiu na drutach, brakowało mi takiej. No i humor baba ma lepszy od razu:)
sobota, 4 czerwca 2011
Wykopaliska w szafie - szydełkowa zazdroska
Porządkując z rzadka ruszaną szafę, znalazłam moją pierwszą i ostatnią zazdroskę, utoczoną mozolnie szydełkiem. Pamiętam, że powstawała co najmniej 10 lat temu, jako wypadkowa instrukcji koleżanki, której szczerze, po staropolsku zazdrościłam umiejętności szydełkowania, a mojej dziewiczej w tej kwestii improwizacji. Pamiętam, że napaliłam się wtedy na to szydełkowanie jak szczerbaty na suchary. Dlaczego mi przeszło, dlaczego nie rozwinęłam umiejętności - tego już nie pamiętam.
środa, 1 czerwca 2011
Dzień dziecka
Subskrybuj:
Posty (Atom)









