Moi mili odwiedzacze :)

poniedziałek, 27 czerwca 2011

Z blokowego okna

Ech.......rozmarzyłam się po tym wypadzie za miasto (fotki poniżej, w poście 12km)
Powróciłam do szarej, blokowej rzeczywistości. Przed kilkunastoma minutami natura puściła do mnie jeszcze oko, racząc z okna takimi widokami (zdjęcia nie obcinane, nie podciągane kolorystycznie - tak, jak pozwolił aparat, rejestrując cudny zachód słońca i burą rzeczywistość)




I po kilkunastu minutach z innego okna :

23 komentarze:

  1. Zawsze to trochę zieleni i nieba :). I zachód słońca imponujący! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Małgosiu, własny kawałek nieba jest fajny, ale czasem trzeba się cieszyć tym co się ma....
    A tak w ogóle to masz piękne widoki z okien, mimo mieszkania w bloku :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ty masz las za oknem! lepsze to niż drugi blok ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Aha, podpisuję się pod komentarzami wyżej!! Ja nawet Ci zazdroszczę tej zieleni przed blokiem!!!
    A koleżanka ma na prawdę cudowny widok!!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyjaśnienie : PRZED blokiem to ja mam supermarket i wielki parking.ZA blokiem te parę drzew, które sieją tu złudzenie co najmniej lasu w rzeczywistości w jakichś 30-40 procentach przesłaniają ..taki sam paskudny blok jak mój.

    OdpowiedzUsuń
  6. ech... u mnie nie było tak ładnie...

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie narzekaj, masz parę drzew. U nas na osiedlu panuje moda na wycinanie drzew i golenie trawy do gołej ziemi. Ziemia to piasek i przez całe lato mamy pustynię. Dziwnym zbiegiem okoliczności do tych krajobrazów z fotek na moim blogu mam 12 km ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Gosiu, drzewa są jest więc na czym oko zawiesić. A to dużo. Ale jest też coś innego, w Twoich wypowiedziach wyczuwam mimo wszystko więcej pozytywnej energii niż złości. Szukaj pozytywów. ja tak robię w Warszawie, gdy długo nie mogę wyjechać do Zacisza.Zawsze jest druga strona medalu. A nasze życie to jedna komedia Barei. Trzeba czasem się dopasować. Pozdrawiam Cię cieplutko. Jesteś cudowna osobą. Buziaki:)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Wiesz ja też dzisiaj fotografowałam niebo. Najczęściej robię to z blokowego okna (wschód- zachód) i muszę przyznać, że je lubię. Twoje mają również blokowy wyraz.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja ma zachód na co dzień, bo wszystkie okna wychodzą na zachód. Za to od 14 do godz.20 latem smali u mnie niemiłosiernie. A i widok nie taki jak u Ciebie , ja w oddali park, ale bliżej blokowiska, niestety.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wiesz co nie jest tak najgorzej, bywałam w takich blokowiskach, gdzie ludzie nie widzą nic oprócz sąsiadów z przeciwka, a ty masz troszkę zieleni i jeszcze dostałaś dzisiaj w prezencie, malowany kawałek nieba, uśmiechnij się i pomyśl że przed tobą cały malowany tydzień, wykorzystaj go, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. A moja siostra mieszka w bloku, gdzie sąsiednie ustawione są w czworokąt i tworzy się studnia, potęgująca różne głosy, zwłaszcza trzepanie dywanów przed świętami. Gocha, a kosiłabyś hektary trawy? bo mieszkanie w domku wiąże się nie tylko z przyjemnościami, cały rok trzeba zawalać, zeby to wyglądało, odśnieżanie, praca z drzewem opałowym, ścinanie gałęzi, grabienie ton liści - to tylko niektóre.
    Znam ludzi, którzy w życiu nie przeprowadziliby się do własnego domu, bo wszystko robią za nich inni, począwszy od sprzątania klatki i obejścia przed blokiem, na naprawie rynien skończywszy, pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Małgosiu fajne masz widoki z okna i trawy więcej niż na moim blokowisku.Więc głowa do góry inni maja gorzej ........ha ha

    OdpowiedzUsuń
  14. Kochana Gosiu! Nie jest wcale tak źle. Blok, jak to blok... Ale za to jakie niebo nad nim i czubki drzew i... wielkie pole dla wyobraźni. Poza tym po niebie fruwaja ptaki. Zapraszam do siebie na opowieść o nich! buziaczki!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja też tak mam, ale idzie nowe mam nadzieję, bo już przekroczyłam granice widzenia sensu żyjąc w ten sposób najwyżej zbankrutujemy, ale raz się żyje i nie ma szans na więcej żyć.

    OdpowiedzUsuń
  16. no to dałam się nabrać na fotki ;) Gocha, i tak dobrze, że te drzewa oddzielają Cię choć trochę od reszty! I masz kogoś te 12km na górce :) 12km to pieszo w dwie godzinki przejdziesz ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Olà Gocha,
    Sò 12 Km. de distância e que diferença...mas o pôr do sol é igual por todo lado.

    "Todos vivemos sob o mesmo céu, mas ninguém tem o mesmo horizonte! "
    (Konrad Adenauer)
    Abraços. Celeste

    OdpowiedzUsuń
  18. Blokowisko blokowiskiem ale fajne widoki na zachód :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bloki też mają swój urok. Niebo bajeczne-pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Zachód słońca śliczny:) Dodam tylko że mieszkam w blokowisku - przy lotnisku.... Hałas niesamowity - ale uwielbiam patrzeć na te wielkie maszyny jak startują i lądują..... Echhhh..... Pozdrawiam gorąco!!

    OdpowiedzUsuń
  21. Ważne że sie ma własny kąt....może kiedys tez będziesz się cieszyś swoim miejscem na ziemi...i tego Ci życzę.

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękne zdjęcia!
    Pocałunki.

    OdpowiedzUsuń
  23. pieknie, maly przezokienny raj :)

    OdpowiedzUsuń