Moi mili odwiedzacze :)

poniedziałek, 7 listopada 2011

Dzień relaksu

Tak sobie dziś zaplanowałam - żeby było miło i przyjemnie. Więc co - w autobus i na wieś!
Na początek zdjęcie z mojej ulubionej kładki na Wisłoce.  3 posty niżej zdjęcie zrobione komórką kilka tygodni temu, mniej więcej w tym samym miejscu - można zerknąć i porównać "spustoszenie" jesienne:)

Potem sobie szłam, szłam taką drogą  -


Podziwiałam m.in. podsychające chabazie po mojej lewej stronie


A po prawej  -  las, który właściwie kolory już utracił .


Idąc tak idąc, cały czas tą samą drogą, czasem zerknęłam za siebie - tu akurat z widokiem na lokalne gospodarstwo agroturystyczne -

Nnnnno. Jak doszłam do celu, powitała mnie radośnie para szalonych wariatów, która zaraz zajęła się swoimi ulubionymi zajęciami - wspólną zabawą, wspólnym podgryzaniem się, siłowaniem.

 A potem miły dzień na pogaduszkach z żoną kuzyna i zazdrosne spoglądanie na widok za domem

Ech.......... czy muszę pisać, że baaaardzo mi się nie chciało wracać do blokowej rzeczywistości ?

29 komentarzy:

  1. Czasem warto oderwać się od swej codzienności i zrobić sobie Dzień Dziecka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudny dzień. Pogoda zachęcała do spaceru i odwiedzin takiego urokliwego miejsca.

    OdpowiedzUsuń
  3. I w takich momentach dumnie patrzymy za nasze okno i cieszymy się że nie musimy nigdzie ruszać się z naszego lasu :)
    Miałaś miły dzień,akumulatory pewnie podładowane:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. mmmm ale zazdroszczę takiego dnia dla siebie...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ach jak przyjemnie!Piękne miejsce;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nawet mieszkając w domu też się czasem człowiek chce wyrwać do lasu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Czas relaksu, relaksu, relaksu to czas...

    OdpowiedzUsuń
  8. Ohhh!!!! Jak tam pięknie!!!!
    Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  9. cudnie i psiaki takie sympatyczne, ze ach:)))
    warto, oj warto czasem się wyrwać nie zważając na nic... ja też dziś rzuciłam szablony do aukcji ( zawsze cały dzień przy tym ślęczę) w kąt i wyskoczyłam na długi spacer... jutro też pójdę, a co mi tam:))))) robota nie zając:))) (chyba)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gosiu! Patrząc na przeurocze zdjęcia, widzę, że wycieczka musiała być miła i odświeżająca. Każde ze zdjęć mogłoby być cudnym lanszafcikiem . Jesień ma takie bogactwo barw, że wysiadają inne pory roku.Buziaczki:))

    OdpowiedzUsuń
  11. koniecznie trzeba czasami rzucić wszystko w diabły i zrobić coś wyłącznie dla siebie:))
    choćby taki spacer w cudnych "okolicznościach przyrody";)))
    pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  12. Potrzebne czasami takie oderwanie od dnia codziennego,śliczne zdjęcia:)
    Dziękuję za odwiedziny na moim blogu i miłe słowa,też na pewno będę do Ciebie zaglądała ,pozdrawiam

    Małgosia

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne zdjęcia i piękne widoki. Super wycieczka za miasto.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Należało Ci się takie wyjscie z domu... Piękne okolice, piękne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  15. No widzę, że nie tylko ja postanowiłem dziś rozruszać stare kości i wyskoczyć poza granice miasta ;) a teraz moja droga w celach zdrowotnych dopijam przedsennego drinka. Drugiego delektując się spiję za Twój hart ducha i ciała :) :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj wierzę Ci !!!Też by mi się nie chciało!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Też lubię wędrować nad Wisłoką :) Tylko bliżej Wisły mieszkam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Witaj, dziękuję za odwiedziny. Pięknie tutaj u Ciebie, dzierganie jest dla mnie czarna magią więc tym bardziej podziwiam:)
    Z przyjemnością zostaję:)
    A co do dnia odpoczynku, to uważam że nic nie daje takiego oddechu jak święty spokój na łonie natury:)
    Pozdrowienia z Podbeskidzia:)
    BULMA

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajną miałaś wycieczkę!Nie dziwi niechętny powrót do realu(też mieszkam w blokowisku:()

    OdpowiedzUsuń
  20. Salut Gocha,
    L'automne est un autre printemps, les fleurs ce sont les feuilles avec ces magnifique couleurs,trés beaux paysages,mais même si vous vivez dans un bloc rien ne vaut notre " chez soi" et comme vous êtes bien accueillie.

    Amitiés.Celeste

    OdpowiedzUsuń
  21. Gooocha, powinnaś częściej robić takie wypady do kuzynostwa, a na tarasie też można podziergać i wzrok odpocznie na ścianie lasu, serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
  22. Zazdroszczę Ci, że masz takie miejsce za miastem do którego możesz się wybrać i odpocząć, w dodatku z pięknymi widokami :)

    OdpowiedzUsuń
  23. W piękne miejsce się wybrałaś.
    Blokowisko przytłacza, więc dobrze jest złapać oddech na łonie natury.

    OdpowiedzUsuń
  24. Drugie zdjęcie- droga. Bardzo klimatyczne :)I chabazie też :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo dziękuje za odwiedziny na moim blogu i przemiłe słowa. Od dłuższego czasu zbieram się do kolejnego sielskiego wpisu... Pozdrawiam cieplutko i zapraszam do odwiedzin :)

    OdpowiedzUsuń
  26. piękny relaks! chabazie super i psiaki też;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Wcale a wcale sie nie dziwie ze nie chcialo ci się wracac do bloków.:) Z punktu widzenia blokersa(czlowieczka mieszkajacego cale swoje dziecinstwo i poczatki malzenstwa na blokach w ciasnej kawalerce) taki spacer to prawdziwa uczta dla organizmu i dawka dobrej wyciszajacej energi.

    Ciesze sie ze dzisiaj mam takie widoki z okna jak ty na spacerze,a kolorystyka jesienna w tym roku nas rozpieszcza pejzarzami za oknem.
    Powtórze podobnie za wyzej komentujacymi
    MY tez w takich momentach dumnie patrzymy za nasze okno i cieszymy się że nie musimy nigdzie ruszać się z naszego domu:) otoczonego lasami.:)

    Pozdrowki

    OdpowiedzUsuń
  28. fajnie spędziłaś dzień piekne fotki

    OdpowiedzUsuń