Moi mili odwiedzacze :)

sobota, 28 września 2019

Czas ucieka

   Jestem zła sama na siebie, że nie potrafię jakoś stawić czoła uciekającym chwilom, które przechodzą w tygodnie, a na tym blogu to już w miesiące :/ Nawet nie zamierzam tego tematu wałkować, bo to by było już kolejny raz. Po prostu tak jakoś się dzieje. Pewnie najwięcej w tym mojej winy, bo wiadomo, że wszystko jest kwestią organizacji, kiedy nie ma niezależnych od człowieka przeszkód.
   Tak więc kontynuując mój ostatni wpis sprzed kilku miesięcy - chustę czarną na pewno zrobiłam, tylko nie wiem nawet na ten moment gdzie ją upchałam. Liczę, że nastąpi magiczne "kiedyś ją wyciągnę, zrobię zdjęcie i pokażę tutaj".
  W podręcznej pufie leży na pewno "prawie że" gotowy komin a jako że sezon na takie rzeczy się zbliża, zamierzam go wykończyć niebawem..
  Na drutach mam sweter dla siebie, zostało dorobić rękawy i za to wezmę się zaraz po dodaniu tego posta. Jedyne fotki jakie mogę dzisiaj zamieścić, to wspomnienie wakacji w Międzyzdrojach i dzisiaj dostarczony, kolejny kocyk dla wnuczuśka. Prawie taki sam jak popielaty z posta niżej, tylko tym razem zielony. No i większy, bo bąbel też rośnie i większego kocyka-wtulaka potrzebuje.

No..
Czuję ulgę i zadowolenie, że wreszcie coś naskrobałam :)


 

16 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Oczywiście wróć do blogowania. Z chęcią zobaczę kolejne udziergi :)

      Usuń
  2. Uściski Małgoś i przytulasy dla wnusia. Piękny koc! Zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie, że się znowu pojawiłaś. Świetny kocyk . uściski

    OdpowiedzUsuń
  4. Och, zupełnie jak u mnie z tym bywaniem na blogu. Dokładniuśko. Fajnie, że się pojawiasz :) Kocyk superancki. I kolor, i włóczka i wzór :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zauważyłam, że sporo nas ma to samo co my z blogowaniem :) Pozdrowienia

      Usuń