Moi mili odwiedzacze :)

czwartek, 10 maja 2018

Chusta

W biegu nieomal i w tempie niespotyknym, robiłam ekspresem 2 chusty. Tą i drugą, której nie zdążyłam nawet spróbować jako-tako obfotografować, bo czas z wysyłką gonił.
Ta zrobiona z 1 motka Angora active. Druga, której nie mam jak pokazać, to letnia, siateczkowa z falbanką, udziergana z bambusa.
A teraz korzystając z przypływu chęci i entuzjazmu, uciekam i może wreszcie dorobię rękawy do swojego zielonego swetra. Tak więc - do usłyszenia, znikam.


6 komentarzy:

  1. to chyba mało nici poszło ?
    śliczna chusta :)
    pozdrawiam majowo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajna!! Strasznie lubię chusty ale.... ich nie noszę. Ale grunt, że posiadam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super chusta w fajnych kolorkach

    OdpowiedzUsuń
  4. Super! Też uwielbiam robić chusty. I żadnej z nich nie noszę, ha ha ha

    OdpowiedzUsuń
  5. Chusta bardzo delikatna i zwiewna. Już w wyobraźni widzę ją wieczorkiem na letniej sukience. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo ładnie, bardzo :) uściski Małgoś

    OdpowiedzUsuń