Moi mili odwiedzacze :)

środa, 24 września 2014

czapka

Czapka w ramach utylizacji resztek. Połączyłam  grafit z cieniowaną od białości po ciemne szarości - nie pamiętam jakich, ale na pewno dość dobrych gatunkowo z udziałem wełny. Z zadowoleniem stwierdzam, że wyszła cieplutka i milutka.
A mały sweterek dalej nie ma guziczków :/  Muszę się zebrać w sobie i ruszyć do pasmanterii, pamiętając, żeby zabrać ze sobą MINIMALNĄ ilość pieniążków, bo znów mnie kusić będzie przy okazji :/ Postanowienie jest takie, żeby maksymalnie wydrutować się z zapasów.

9 komentarzy:

  1. Zgrabna czapeczka.
    Uświadomiłam sobie, że i ja takiej potrzebuję, ale jakoś nie mam natchnienia, zwykle robię za małe lub za duże.

    OdpowiedzUsuń
  2. Plan zacny tylko czy realny do wykonania? Isc do wlóczek i nie kupić?

    OdpowiedzUsuń
  3. Postanowienie ambitne tylko cholernie trudne w realizacji czego właśnie doświadczam:)))Powodzenia:))Fajna czapka:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Podziwiam! Ja tez, jak samosia nie mam talentu do czapek. Zawsze mi trochę "od czapy" wychodzą ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Rewelacyjna czapka :-) Piękne kolory.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń