Moi mili odwiedzacze :)

sobota, 12 stycznia 2013

Szalik

Pierwsza rzecz skończona w tym roku. Skończona, bo zaczęta tunika utknęła przed samym finałem - zabrakło nieco włóczki. Czekając aż zamówiony motek dotrze, machnęłam między czasie szaliczek, utylizując tym samym zalegającą odrobinę melanżu w jasnych odcieniach  beżu, popielu i śmietankowej bieli. Udłubałam taki prosty, długi, miękki szalik-zawijak, o zwężonych końcach, zakończonych jednym, grubym frędzlem. Da się zawinąć 3-4 razy wokół szyi. Raczej nie na wielkie mrozy, ale na zbliżające się przecież przedwiośnie - jak znalazł. Chociaż i teraz jako zimowa apaszka jak najbardziej.

28 komentarzy:

  1. Wbrew pozorom wymyślić coś z resztek wcale nie jest takie proste. To takie coś z niczego. A u Ciebie proszę taki fajniutki szaliczek.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny, zawadiacki szaliczek. Takie czasami są najulubieńsze!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mały i uroczy-i jeszcze oczy cieszy!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nawet jako dekoracja smutnego golfu jest rewelacyjny!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jest świetny :) bardzo mi się podoba :)) pozdrawiam cieplutko Viola

    OdpowiedzUsuń
  6. big like! google translate made me lough, should try it!

    OdpowiedzUsuń
  7. Na pewno bardzo miły w dotyku:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Szalik omotaniec bardzo przyjemny.Są takie potrzebne np. pod płaszcz czy kurtkę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Chyba jest mięciutki, wygląda ślicznie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Dzyndzelki ( chwościki) mnie rozbroiły. Kolor jak najbardziej mój. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Rewelacyjny :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapewne ciepła apaszka z delikatnymi chwostami,podoba mi się,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. No i proszę, jakie ciekawe dzieło spod rąk i drutów wyszło, ja ze swoim kominem utknęłam, coś nie "leży" mi włóczka, czekam na wenę twórczą, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Proszę proszę jaki zgrabny szaliczek a pomponiki dodają uroku :) ewa

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajny, fajny :) Może i ja bym w taki sposób zutylizowała moje resztki...? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Delikatnu opatulacz, a jak 3 razy można szyję okręcić,
    to ogrzeje.

    OdpowiedzUsuń
  17. a ja mam ciepły otulacz na szyi, przytulacz, Małgoś... buzi

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo podobają mi się Twoje dwa ostatnie udziergi i ten z poprzedniego posta otulacz i ten szaliczek. Masz świetne pomysły i super je realizujesz.

    OdpowiedzUsuń
  19. super wygląda! :) na pewno jest szalenie mięciuśki :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Cudny szaliczek pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  21. Często do ciebie zagladam. Piękne rzeczy robisz. Też lubie robótki. Jestem z małopolski, ale z Dąbrowy Tarnowskiej (niedaleko od Dębicy). Zapraszam do siebie http://ludmilaidrutki.blog.pl/ chociaż ja dopiero zaczynam blogowanie i nie wiem na ile mi wystaczy zapału.

    OdpowiedzUsuń